STO MIL NA SEKUNDĘ

 

sto mil na sekundę po pustej ulicy

resztkami sił doganiam cię

autostradą do nikąd gdzie nic się nie liczy

tu wszystko zaczyna i wszystko kończy się

 

i chyba ten czas wyrywa się ostatni raz

i wszystko co masz wyrywa się nam

 

sto mil na sekundę po pustej ulicy

do samej dechy dociskam gaz

pędząc na oślep po kres własnych możliwości

by zatrzymać czas choć ten jeden raz

 

naszą komedię jednak gramy do końca

by jeszcze raz móc uwierzyć w marzenia

krwawiące pięści ciągle podniesione

bo my nie mamy nic, już nic do stracenia