SÓL DO RAN

 

Po alkoholu mam tylko złudzenia

Czy do stracenie nie ma już nic

Czy jeszcze masz coś do powiedzenia

Czy jeszcze masz ciągle tyle sił

Kolejny ranek z duszą na ramieniu

Kiedy zapada zmrok

Kolejna noc zupełnie samemu

Następny dzień by wyrównać krok

 

Ta noc jest nasza i chyba to wiesz

A jutro niech wszystko wali się

Ta noc jest nasza i chyba to wiesz

 

Powiedz gdy ostatni raz

Słońce świeciło ci prosto w oczy

Sypiemy sól do rozszarpanych ran

W ranek po nieprzespanej nocy

 

po jednym głębszym, ujrzałem co jest ważne

pośród przepychu, miasta bram

bo jeszcze raz domy, staną w ogniu

kiedy nienawiść zastąpi strach

 

kolejny raz, zasnąłem na barze

w tą jakże ciemną i mroźną noc

prócz bólu głowy nic nie zostanie

kilka ran zabliźni się za rok