Aleja Straconych Szans
 

 

Drogi nienawiści zawsze do nikąd

Wśród głośnych poddańczych braw

Miedzy piekłem a fałszywych niebem

Zaciskam oczy by krzyk rozbił wiatr

 

Aleją straconych szans

Jedyną drogą którą naprawdę znam

 

Wciąż wierzę że wszystko przed nami

Że nadzieja to nie głupi sen

Codzienność spętana słowami

Miasto powoli zaczyna swój bieg